Zastanawiam się na czym polega nasza miłość do zwierząt? Czy jesteśmy krajem psiarzy i kociarzy, czy raczej ich przeciwników? Na ile jesteśmy gotowi włączyć się do proekologicznych akcji na rzecz ginących gatunków lub pomóc zwierzętom w zimie czy w znalezieniu nowego domu? Jak z tym u nas jest?
Ogarniasz dzisiejszy świat? Codzienność Cię szokuje? Czasami nie jesteś pewien czy to prawda czy fikcja? Patrzysz i nie wiesz: dramat, głupota czy żart? Udowodnię, że niestety - wszystko naraz.
poniedziałek, 18 lutego 2013
poniedziałek, 4 lutego 2013
Walentynki
Czym są Walentynki?
Skąd się wzięły, to wiemy. Ale po co je wynaleziono? Miały nam pomóc uzewnętrznić uczucia czy raczej wprowadzić w zakłopotanie obowiązkową sztuczną procedurą?
Skąd się wzięły, to wiemy. Ale po co je wynaleziono? Miały nam pomóc uzewnętrznić uczucia czy raczej wprowadzić w zakłopotanie obowiązkową sztuczną procedurą?
środa, 30 stycznia 2013
Gusła
Czy jesteśmy przesądni? Przecież katolicki kraj powinien być wolny od zabobonów i wierzeń rodem ze średniowiecza. Ale czy aby na pewno? Moim zdaniem tkwimy wciąż w epoce miotły i kotła czarownicy :/
środa, 23 stycznia 2013
Ksiądz po kolędzie
Sezon kolędowy trwa. Księża śmigają po domach, pukają do drzwi, wchodzą zapraszani przez nisko pochylonych parafian.
Parafian? No, niby parafian. Ba! Ludzi wierzących, ochrzczonych. Bo statystyki nie kłamią :)
Parafian? No, niby parafian. Ba! Ludzi wierzących, ochrzczonych. Bo statystyki nie kłamią :)
wtorek, 15 stycznia 2013
Nazewnictwo
Zastanawia mnie nazewnictwo w języku polskim... Dlaczego ma ono szowinistyczny zaciąg i brak mu żeńskich odpowiedników? Czy kobiety wciąż są gorsze i nie zasługują na własne określenia?
Już rozwijam wątek:
Już rozwijam wątek:
środa, 2 stycznia 2013
Sylwester pod chmurką
Nie rozumiem, nie ogarniam, nie czuję. Czego? Owego Sylwestrowego spędu na rynku czy centralnym placu miasta, by przy miernej muzyce i w tłumie obcych ludzi witać Nowy Rok...
Jaka to radocha? Nie wiem. Po prostu nie wiem.
Jaka to radocha? Nie wiem. Po prostu nie wiem.
czwartek, 13 grudnia 2012
Przedświąteczna gorączka
Boże Narodzenie tuż tuż. Zaczyna się tzw. "przedświąteczna gorączka". Szał zakupów, tłumy w centrach handlowych, wyścig o dobre miejsce parkingowe, wózek sklepowy, ten a nie inny towar...
I potrwa to do samych świąt, gdzie nawet w wigilię większość będzie drżała, czy kupiła dość drogie i eleganckie prezenty i czy nie wypadnie blado na tle pozostałych gości...
I potrwa to do samych świąt, gdzie nawet w wigilię większość będzie drżała, czy kupiła dość drogie i eleganckie prezenty i czy nie wypadnie blado na tle pozostałych gości...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






